Zapiski przyjaciela collie.

Zamieszkałem w lesie

wtorek, 8 maja 2012


Na ekranie telewizora przewijają się kolejne sceny filmu "Stowarzyszenie umarłych poetów", znalezionego przez Mikołaj w wielkim kartonie stojącym na strychu. Grupa młodych zapaleńców zgromadzonych nocą w jaskini czyta coraz to nowe teksty poetyckie. Nagle jeden z nich wypowiada zapadające w pamięć słowa
"Zamieszkałem w lesie, albowiem chciałem żyć (...) Henry David Thoreau, "Walden czyli życie w lesie"


Słowa "zamieszkałem w lesie" wydały nam się niezwykle bliskie. Przeprowadziliśmy się z miasta do lasu, żeby czuć, słyszeć i dotykać przyrodę.



Marta w czasie leśnego odpoczynku w naszym lesie szczególnie upodobała sobie Drimkę*, a Drimka upodobała sobie Martę. 

* BIG DREAM Grenwood FCI

3 komentarze:

  1. Mieszkam od urodzenia na wsi i nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej. Kocham lasy, łąki pola i spokój który nas tutaj otacza. do tego mieszkam w pięknej okolicy...

  1. Tupaja pisze...:

    Ja też uciekłam z miasta na wieś. Może nie do końca taką, o jakiej marzyłam (troszkę za bardzo cywilizowana), ale okolice piękne, inne powietrze, blisko w górki...No i dom. Stary, studnia finansowa bez dna, ale.. ma duszę. :)
    Do tego mogłam wreszcie pozwolić sobie na posiadanie i cieszenie z życia z dużym psem.
    pozdrawiam

  1. Anna pisze...:

    Witajcie wśród miłośników przyrody :)