Zapiski przyjaciela collie.

Wyczarowane przez Panią Niteczkę

czwartek, 23 lutego 2012
Pamiętacie mój zapisek na blogu "Pasja życia" ?
Cieszę się, że ruszyliście na pocztę wysłać listy do chorych dzieci z marzycielskiej poczty. Myślę, że powinniśmy zrobić to ponownie! (http://marzycielskapoczta.pl/category/chore-dzieci/)


Co zaś do niteczkowych maskotek to ......zamarzył mi się collie, uszyty z fantazją od Pani Niteczki. A że marzenia trzeba spełniać, napisałam do Niteczki i tak oto mam dzisiaj już zdjęcia wyczarowanych z materiału i niteczek collie.  Wiem, że szyte był razem z trzema kotami, i nieźle dokazywały.(http://pani-niteczka.blog.onet.pl )



I wiem także, że Pani Niteczka potrafi uszyć cokolwiek można sobie wymarzyć, jak choćby...

....Alę z różową chusteczką na głowie, która ma kota, a która wyszła wprost z kart elementarza Patrząc na nią jeszcze słyszę swoje radosne literowanie ALA  MA  KOTA, A KOT MA ALĘ. Mam do tej książki wielki sentyment, i do tego kota.

...Anię podróżniczkę, moją imienniczkę, przepasaną torbą z różami, która zawsze wraca do domu. Jakie ona ma buciki, o kobietki! Zresztą nie tylko buciki, ale i różyczka, i torebka, w modnym różu. Jednak kolczyki tej Ani, to szczyt ekstrawagancji

...Anioła Zaspaną Aniulę. Ech te Aniule, lubią takie zdrobnienia.


...Anioła Hiacyntę z różowym sercem w dłoniach, zastanawiającego się do kogo donieść swoje serce


...Anioła opiekuńczego bujającego stale nad nami, na pograniczu dwóch światów, z rękami wyciągniętymi do dołu. Przyglądam się bliżej. Hej, ten słodki anioł śpi, on po prostu śpi, a więc wszystko będzie dobrze, bo skoro on śpi...


i tak bym mogłabym opisywać dalej i dalej. Zajrzyjcie tutaj i sami popatrzcie- pracownia Pani Niteczki "Moja Motylarnia"


i wreszcie Collie, bo z tego pierwszego kota z elementarza zeszłam na psy.
Na początku miał być jeden collie. No, ale jednemu byłoby smutno. Są więc dwa. Jeden większy, drugi nieco mniejszy. Domownicy mówią, że to parka.  I na dodatek broją, jak to młode. Ach te uszy, rozwiane grzywy. Czy widzicie ten ich uśmiech?

Gratuluję Niteczko wygranej w konkursie "Blog Roku" w kategorii "Moje zainteresowania i pasje."

2 komentarze:

  1. Taki by mi się przydał bynajmniej nie bałabym się, że z sierści zrobi mu się filc :) Zawsze podobały mi się owczarki szkockie ale jakoś boję się ich pielegnacji.

  1. Anna pisze...:

    Sierść u collie to ich wielki atut. Chroni przed deszczem, słońcem, nie przyjmuje brudu i pięknie wygląda.